twierdzę , wątpię , pytam
poniedziałek, 29 maja 2017
co robić?

Szukałam butów, w których śmignę dwa dni szkolenia. Doszłam do wniosku, że nie ma takich, bo nie chodzi o buty. Skoro nie sprawdziły się baleriny, tenisówki i moje ukochane espadryle, to znaczy, że nie mogę stać. Nawet boso bym nie ustała.   Dziwnie jest  człowiek skonstruowany. Od siedzenia dupa rośnie, stanie stopy masakruje, leżenie grozi odleżynami, klęczeć mi wiara nie pozwala. 

Najwyraźniej stworzona jestem do tańca. Tango byłoby super.  

czwartek, 25 maja 2017
najlepszy wynalazek

Dwa dni walczyłam z katarem. Łóżko, czosnek, cytryna  Katar rzuca mi się na oczy i mogłabym się zatrudniać jako płaczka na pogrzebach (raz z katarem zrobiłam furorę  na pogrzebie. Nie płakały żony-wdowy, dzieci ani wnuki - tylko ja) W pracy może by mi to  specjalnie nie przeszkadzało, ale do ludzi się nie nadawałam.

Klimatyzacja na szkoleniu mnie załatwiła. Nie znoszę klimatyzacji. Może to nie jest zły wynalazek, ale nie dla mnie. Mój organizm nie znosi pizgania chłodem w rozgrzane ciało. No i lubię upały. NIGDY nie narzekałam na żar z nieba. Te dwadzieścia parę stopni, które mamy od kilku dni nie wymaga sztucznego chłodu. A druga rzecz to filtry w klimatyzacji. Na litość boską - należy je wymieniać! Już dwa sklepy w pobliżu są poza moim zasięgiem, bo się dusić zaczynam. 

Przesiedziałam dwa dni w domu na kanapkach z guacamole. Oglądałam "Mad man". Masochistycznie. Oka nie można oderwać od przecudnych sukienek dla kobiet, które mają biodra, talię i piersi. Możliwe, że miały też 5 palców u stóp. Łzy mi kapały jak grochy pewnie też z tego powodu. Przypomniało mi się, że jeszcze jako nastolatka miałam KRAWCOWĄ. Proste rzeczy szyła mama, a bardziej skomplikowane pani Maria. Kupowało się materiały a nie sukienki.

W kompleksy wpadłam dopiero na studiach, kiedy konfekcja sklepowa mówiła mi, że w niewłaściwych miejscach się zginam i moja linia brzegowa ma zdecydowanie za dużą amplitudę. Kto właściwie wymyślił, żeby ubrania szyć wg szablonu? Wyobrażacie sobie, żeby mężczyzn golić wg szablonu? Brzmi ja narzędzie tortur, co? A kupowaliście ostatnio spodnie?

Stardust zadała pytanie na swoim blogu o najlepszy wynalazek. Ona obstawia właśnie klimatyzację. Cóż, nie doświadczyłam upałów w Nowym Jorku, więc nie będę się sprzeczać, ale po ostatnich porażkach zakupowych moim zdaniem wygrywają ubrania ze stretchem. 

Dojrzałam do kupienia maszyny do szycia.

 

 

poniedziałek, 22 maja 2017
wydało się

Całe życie mówię, że lubię ludzi z felerem. Przy czym od razu zaznaczę, że nie używam słowa feler w swoim znaczeniu. Rozumiem je raczej jako akcent. Lubię ludzi z akcentem, ludzi piegowatych, zezowatych, niewymawiających "r", sepleniących, "dziwnie" ubranych i pozytywnie zakręconych i tym podobnych.

Otóż odkryłam, że ja też mam swój "akcent". Wahałam się czy się przyznać, w końcu moja Mamut , która musiała o tym wiedzieć zadała sobie dużo trudu, żeby ukrywać to przede mną przez całe życie. Mogła się wstydzić.

otóż

mam

5 (słownie: pięć) palców u stóp

od razu powiem, że córka ma to samo, bo policzyłam jej paluszki zaraz po urodzeniu. Myślałam, że MA być pięć i nawet się nie zaniepokoiłam. Odkrycia dokonałam dzięki producentom butów. Najpierw się irytowałam, że trudno kupić wygodne buty, że to jakiś spisek, albo niechciejstwo albo próba zmuszenia ludzi, żeby dopasowali się do rozmiaru. Przyznajcie, że to by było niedorzeczne. Wiele razy czułam się w obuwniczym jak brzydka siostra Kopciuszka i popadałam w kompleksy. Aż tu nagle znalazłam prześliczne buty, ładniejsze o złotego pantofelka i zachciałam bardzo je mieć. Bardzo. Były piękne. I ciasne.  Pomyślałam,  że gdyby nie ten mały piąty palec u nogi, zupełnie niepotrzebny, jak piąte koło u wozu...

No i dotarło do mnie.

Ludzie mają cztery palce.

Idę poszukać na fejsie, ludzi z pięcioma palcami, może zdradzą mi skąd biorą buty. 

 

 

 

 


wtorek, 09 maja 2017
quo vadis?
  • 2 lipca 2016 weszła w życie ustawa o działaniach antyterrorystycznych, która zezwala na praktycznie nieograniczony dostęp służb do naszych osobistych danych;
  • 19 grudnia 2016 Prezydent podpisał trzy ustawy zmieniające funkcjonowanie Trybunału - ustawę o organizacji i trybie postępowania przed TK; ustawę o statusie sędziów TK oraz przepisy wprowadzające obie te ustawy. W ocenie Amnesty International ustawy naruszają niezawisłość sędziów Trybunału Konstytucyjnego i blokują prace Trybunału;
  • 16 marca 2017 Trybunał Konstytucyjny uznaje zgromadzenia cykliczne za zgodne z Konstytucją. Zmiany Prawa o zgromadzeniach są sprzeczne z obowiązującymi standardami międzynarodowymi;
  • 13 kwietnia 2017 do Sejmu trafia nowy projekt prawa o ustroju sądów powszechnych, który umożliwia ministrowi sprawiedliwości obsadzanie stanowisk prezesów sądów powszechnych. Tym samym sądy przestaną być niezależne od polityków.



środa, 12 kwietnia 2017
humanista

- Panie Jarku, znów ma Pan źle wypisaną fakturę. Kwota mi się nie zgadza W związku z tym, że to nie jest pierwszy raz, to chciałabym ustalić jak Pan wypisuje faktury?

- Normalnie, na kalkulatorze liczę

- ok, to niech pan weźmie kalkulator i na przykładzie ostatniej faktury proszę ze mną policzyć: 153,60zł razy 23% ...

- Na moim kalkulatorze nie ma procentów, razy 23 podzielić na sto

- I ile Panu wyszło?

- 35

- 35? A groszy Pan nie nie ma?

- No mam, 33 grosze. A te grosze też trzeba?

 

 

Nie uważacie, że te wszystkie księgowe to czepialskie są? I wścibskie. "A co to jest na tej fakturze? A zapłacone? A to nie jest dokument? A ten drugi telefon to dla kogo?" I jeszcze się  każdego grosza czepią.


 

poniedziałek, 10 kwietnia 2017
małe święto dziękczynienia

Widziałam taki mem, żeby się napić za wrogów, bo gdyby nie oni, nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Może i tak jest,  ale ja wierzę w DOBRĄ energię i wolę podziękować przyjaciołom. Jeśli mam jakiegoś wroga, to niech wie, że nawet o nim nie wiem.

Dziękuję córce za miłość, której mnie nauczyła, za lekcję życia, za nieustanną inspirację

Dziękuję przyjaciołom za wsparcie i za obecność. Tę obecność, którą czuję nawet jeśli jesteś w Londynie, Bartoszycach czy Warszawie.

Dziękuję moim najcudowniejszym dziewczynom z pracy, które codziennie dają mi siłę, energię,   dzięki którym uwielbiam swoją pracę i wierzę w MOC. Bo "jak nie my to kto".

Dziękuję też blogowisku, że skrzyżowało mojej ścieżki z margą, spt, ds i małgośką. Wszystkie was kocham za UBOGACENIE  mnie. Blogowisku zawdzięczam znacznie więcej cudownych znajomości, wzruszeń, emocji, spotkań i "dyskusji po świt".

 

Szczęściara ze mnie, co?

czwartek, 06 kwietnia 2017
w mojej bajce
Przeczytałam, że w powstaje w Polsce sieć aptek katolickich, które nie będą miały w ofercie tabletek antykoncepcyjnych. Wkurwia mnie to, ale rozumiem, że zmusić do sprzedaży antykoncepcji nikogo nie można. Teoretycznie można, ale w praktyce nie chodzi się do apteki na manifest światopoglądowy czy polityczny tylko po lekarstwo.
Wracałam sobie ostatnio do domu spacerem.
apteka pierwsza  (w ruchliwym miejscu, kolejka): 
- Dzień dobry, czy tabletkę "dzień po" dostanę?
- ... yyy  - zrobiło się cicho.
Farmaceutka spojrzała z lekkim popłochem w oczach na mnie, na kolejkę, na mnie.
- Sprawdzę - poszła na zaplecze
- Niestety nie mamy - wróciła po minucie.
- A...ha. Do widzenia
 
apteka druga (akurat pusto): - Dzień dobry, czy tabletkę "dzień po" dostanę? 
- Nie ma
- To do widzenia.
 
apteka trzecia (kilka osób w kolejce):
- Dzień dobry, czy tabletkę "dzień po" dostanę? 
- Tak, mamy dwa rodzaje. Cena 99zł albo 115zł w zależności od firmy. Którą Pani podać?
- A dziękuję bardzo, chrom poproszę. I magnez. I witaminę B - pani nieco zastygła w zdziwieniu.
- Nie potrzebuję na szczęście - pośpieszyłam z wyjaśnieniem - ale postanowiłam byle gdzie zakupów nie robić.
 
Polecam : Apteka Hibiskus, ul. Jagiellońska 33/2, Olsztyn
nie polecam sieci aptek "Dom Zdrowia" ani "Dom Leków"
 
ps

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31