twierdzę , wątpię , pytam
Blog > Komentarze do wpisu
zanim zamkną ten kram...

...opowiem wam, co mi się przytrafiło.

W piątek byłam zaproszona na obiad, taki pół biznesowy przez szefa pewnej firmy, w której w grudniu byłam na rozmowie rekrutacyjnej. Właściwie w zamierzeniu to on był cały biznesowy, ale interesy załatwiliśmy szybko i zaczęliśmy rozmawiać prywatnie. Naprawdę świetnie nam się rozmawiało.Czy to teraz taki trend w drogich restauracjach, że dostaje się małą porcyjkę czegoś pysznego na wielkim, upierdolonym jakąś dekoracją talerzu?

Długo siedzieliśmy, więc poszłam skorzystać z toalety. Toaleta jak toaleta, duża przyzwoita, tylko lustra nad umywalką brakowało. Umyłam ręce i podeszłam, żeby sięgnąć po ręcznik a wtem widzę, że z rogu ktoś się na mnie rzuca. W toalecie! Tak się wystraszyłam, że wrzasnęłam. Szczęście, że byłam wysikana. Chwilę mi zajęło zauważenie, że ta postać też się przestraszyła i następną chwilę, żeby zrozumieć, że to ja. W lustrze. Wąskim, długim od podłogi do sufitu, kretyńsko zamontowanym obok pojemnika z ręcznikami.

Obsłudze ściągniętej krzykiem, zameldowałam z godnością

- Nic się nie stało, zobaczyłam się w lustrze.

 

W niedzielę w drodze na lotnisko jakoś tak wstąpiłam do księgarni. Przystanęłam przy stole przy stosie "Sztuki obsługi  penisa" i zaczęłam sobie kartkować od niechcenia. Podszedł  do mnie  młody mężczyzna:

- Czy mogę pani w czymś pomóc?

Zgłupiałam. Oczywiście nie pomyślałam, że to sprzedawca i taką tam maja procedurę kontaktu z klientem. Spojrzałam na okładkę, spojrzałam na pana i odpowiedziałam

- Nie, dziękuję.

I całą drogę żałowałam, że nie powiedziałam "tak" i nie zastygłam w wymownym oczekiwaniu:)

 

To tyle. A w Berlinie przywitał mnie śnieg.

poniedziałek, 11 marca 2019, odwodnik

Polecane wpisy

  • o kalendarzach i tęsknocie

    Kalendarzy używam odkąd przeczytałam „Całe zdanie nieboszczyka” Chmielewskiej. Nie wiem czy pamiętacie ale to kalendarzyk i zawarte w nim dodatkowe

  • jak zepsułam Walentynki

    W pracy okrzepłam i zapuszczam korzonki. Znaczy nawiązuję relacje. Poprzedni tydzień był intensywny, ten zaczął się nerwowo, więc postanowiłyśmy z Kate po pracy

  • już za chwileczkę, już za momencik

    Welcome to the Berlinale a ja akurat na weekend lecę do Warszawy. Ale nic to. Od poniedziałku "tenisówki, cola light i z festiwalu na festiwal". 

Komentarze
Gość: Issa, *.play-internet.pl
2019/03/11 13:07:24
Czytalam ta ksiazke w zeszlym roku! Rozczarowala mnie troche, bo glownie mowi o roznych meskich dysfunkcjach wiadomego organu... ale kilka ciekawych informacji tam tez przeczytalam, wiec mozna przeczytac. W skali 1-5 daje tej ksiazce 4-.

Przeczytalam o napasci i myslalam, ze ten facet sie tam na Ciebie zaczail!!! heheheh.

Podryw ksiegarza chyba nieoplacalny jest, bo to mlodzik? ale moglas zaryzykowac glupie pytanie w odpowiedzi na jego niezbyt rozgarniete - "w czym pomoc";) nie znosze tych kretynskich pytan obslugi, odbieram jako napasc i narzucanie sie! Jak chca mnie zniechecic do zakupow - to jest idealny sposob! Jak chce o cos spytac - mam jezyk w gebie i sama zadam pytanie. Poza tym nie chce byc niepokojona glupkowatymi zaczepkami....:/

U nas w nocy tez przyproszylo... ale jest teraz piekne slonce i powyzej zera, tak +4 chyba.

No widzisz sama, ze czasem jest i czym napisac. Pomysl o tym nowy adresie:P
-
Gość: dees, *.204-14-84.ripe.coltfrance.com
2019/03/11 15:35:59
ech, no, szkoda, no. no.
-
Gość: marketa, *.kotani.com.cy
2019/03/11 15:49:10
No to chyba muszę znaleźć jakieś opowiadania do kawy. Króciutkie. Ech.
-
2019/03/11 16:11:29
No właśnie ! Czasem warto mieć jednak takie miejsce gdzie będzie można napisać.
-
Gość: Kitty, 85.255.235.*
2019/03/12 10:08:42
Ja to jakies zupelnie niepotrzebne ksiazki przywiozlam - no prosze, wreszcie jakis rozsadny tytul i moze w koncu te sztuke posiade! musze koniecznie zakupic - jaki autor? Na takie durne pytania sprzedawcow nie mam dobrej odpowiedzi - zawsze mnie wkurzaja , gdybym chciala zeby mi pomagal , to bym go poszla szukac ... no ale sa tak szkoleni i musza te formulke klepac ku podejrzewam wzajemnej irytacji :))
-
Gość: Kitty, 85.255.235.*
2019/03/12 10:10:22
He he ja tez zaluje, ze nie powiedzialas ' tak' , niech pan sprobuje :))
-
2019/03/12 14:21:41
Ja zaluje, ze nie odpowiedzialas pytaniem "a ma pan problem z obsluga?"
-
Gość: odwodnik, *.dip0.t-ipconnect.de
2019/03/12 16:43:10
Issa: ależ ja nie chciałam podrywać pana, tylko żałuję, że go nie zakłopotałam:). Tez nie lubię pytań obsługi, ale rozumiem, że taki standard.

ds: nie szkoduj, ja przecież nie przestanę pisać tylko forme zmienię.

marketa: opowiadania do kawy króciutkie napisała Nosowska i jestem nimi tak rozczarowana... tak rozczarowana..., ze jednej strony chce mi się napisać własne, a z drugiej ja jednak jestem dobra w snuciu historii. W krótkich formach, zabawnych i błyskotliwych świetna jest spt.

nie-okrzesana: zostawiam sobie blog filmowy i pewnie tam mi się będzie ulewać. Już za mną ze dwa filmy chodzą.

Kitty: autora i fragment masz w linku pod tytułem. Czy się nauczysz czegoś przydatnego? Nie sądzę:))))



Stardust: Jasssne:)))) Nie omieszkam wykorzystać następnym razem.


Ja jeszcze tej książki nie kupiłam. Wymyślcie mi ciętą ripostę to się poświęcę i za dwa tygodnie będę z książką czyhać w księgarni na uprzejmego sprzedawcę:)
-
Gość: odwodnik, *.dip0.t-ipconnect.de
2019/03/12 16:46:00
A że jestem piękna i nie powinnam się bać własnego odbicia to mi nikt nie powiedział!

A nie ... przepraszam ... kelner mi to powiedział, dusząc się przy tym ze śmiechu.
-
Gość: Kitty, 85.255.235.*
2019/03/12 17:05:32
Ale riposte do czego ? Do pytania ' czy moge pani w czyms pomoc? ' Bo ja juz ci ja podalam :) - A owszem, niech pan sprobuje :)) i omiesc go do tego odpowiednim wzrokiem ... Chodzi o sztuke obslugi penisa - wiec niech sie chlopina wykaze :))
-
Gość: Issa, *.play-internet.pl
2019/03/12 19:54:34
Odwodniku: my po prostu nie mamy ZADNYCH watpliwosci co do Twojej urody!!! wez to za dobra monete i wyraz wiary za Twoje atuty:D

Zagladalam na bloga filmowego - niektore opinie o filmach mamy zbiezne. Ale ja nieco wypadlam z obiegu przez ost lata - nie chodze na nowosci filmowe. Ide do kina kiedy fala minie, lubie tez kino nie dla pospolstwa;) np. francuskie, latynoskie, wsp.europejskie i takie tam.... Bywam czasem w Muranowie, bo mozna obejrzec tam wartosciowe filmy. A takich tak lup-cup albo popularnych nie chce mi sie ogladac... choc czasem ogladam i komedie, kryminaly, thrillery, czy filmy akcji, a nawet kino romantyczne!

Ostatnio ogladam troche kina niemieckiego - zdajrzaja sie perelki, ale ogolnie mam opinie, ze jest dosyc przasne i takie... ja wiem? rubaszne? "Hans z Gertruda nad biala kielbaska i piwem:P" Widac w nim ogolny niemiecki dobrobyt, stosunek do obcokrajowcow (w tym Polakow), ale tez nieco naiwnosci, pragmatyzmu zyciowego (kasa, kasa), jak romantyzm to taki z najtanszych komedii romantycznych itd. Jednak widac wyraznie, ze mentalnoscia sie bardzo roznimy... zas patrzac na kino polskie (ktorego ogolnie nie lubie) i nasze uwielbienie do ciezkich tematow, martyrologii, nieustannego powracania do wojny, holokaustu itd. to moze kino niemieckie jest mila, lekka odskocznia od ciezaru i grozy zycia w naszym, polskim kinie? dwie skrajnosci... polskie myslenie/emocje ofiar wojen oraz lekkosc bytu niemieckich panow swiata? Upraszczam, ale mysle, ze wiesz o co chodzi... Ogladasz kino niemieckie? inne? jakie lubisz?
-
Gość: ella-5, *.dynamic.chello.pl
2019/03/12 20:18:14
Też mi się podobnie zdarzyło z lustrem, ale nie krzyknęłam. Chciałam ustąpić tej pani co szła prosto na mnie, a ona się też cofnęła i zobaczyłam, że to ja :) Zanim się zorientowałam zdążyłam pomyśleć: "nawet figura ok, ale trochę stara (dojrzała) twarz".
-
2019/03/13 08:46:17
Issa: z czystym sumieniem i trochę dla wyrwania kina niemieckiego ze stereotypu, o którym piszesz polecam reżyserów : Fatih Akin i Percy Adlon.


ella-5: to mi się zdarza notorycznie w sklepach:) albo kiedy widze siebie na monitoringu. I różnie oceniam:) Tu była sytuacja intymna, dlatego wrzasnęłam.
-
2019/03/13 11:20:01
zrobilas mi dzien :D
a taki trend zawsze byl, wiec bedac na urlopie w Berlinie, chodzilam na obiady do konkretnej restauracji, bo w Adlonie by mnie wlasnie takimi porcyjkami karmiono ;)

aaale powiem Ci, ze jak byliśmy z Miskiem a Alpach, to takim pieciodaniowym menú, jakie tam widac, najadlam sie jak bak, serio, serio :D
-
2019/03/13 19:57:51
Odwodnikuuuuu i kto nam będzie takie suspensy teraz plótł?!
Weź chociaż zapewnij nas, że napiszesz tę książkę w ciągu najbliższych 12 miesięcy, a jakby przez kolejne 12 (TFU! Przez lewe ramię na teściową urok!) nikt jej nie wydał to wrócisz do blogowania.
-
Gość: odwodnik, *.dynamic.kabel-deutschland.de
2019/03/13 20:10:25
marga: się doczekać nie mogę wspolnego wyjscia




takajedna: w zamian za taką samą obietnicę:))))
-
2019/03/21 08:40:10
Ależ mnie rozbawiłaś tym lustrem :D
Weź nie świruj, weź się przenieś na blogspota i pisz dalej, prrrroszę!
-
2019/03/22 07:40:37
Lustro to nic, byłam kiedyś w toalecie w restauracji, a tam stała ... waga! No proszę ja bardzo, jak można wagę postawić w damskiej toalecie w restauracji??!
-
2019/03/24 09:12:38
kolewoczy:)))) a zważyłaś się? może to była dobra waga:)))) Może to był taki zabieg restauracji i waga odejmowała 5 kilo?
-
2019/03/24 09:16:09
ola grab: Nie mam chyba nowego pomysłu na blog, a stary jakoś się wyczerpał