twierdzę , wątpię , pytam
Blog > Komentarze do wpisu
kto powiedział, że martwe?

Mówi się "złośliwość rzeczy martwych". Rozumiem, że to "martwych" oznacza nieżywych i to w bardzo wąskim rozumieniu życia jako jednej z form istnienia białka. Moje wszystkie postaci fikcyjne żyją, nie ośmieliłabym się Mamuta nazwać "martwą" i jestem w bardzo żywej i dość zawiłej relacji z gogle maps a konkretnie z funkcją wyznaczania trasy. A dziś pokłóciłam się z mikrofalówką. Niestety miała rację i musiałam przeprosić. Dwa dni robiłam jej wyrzuty, że mogłaby się doprawdy postarać. Kawę mi ledwie ciepłą wydała, płatki też  i już miałam strzelić focha, kiedy nie wytrzymała i mi napyskowała.

- Weź nie świruj!

Otóż w niedzielę rozmrażałam w niej kurczaka (nigdy więcej mrożonych kurczaków, nigdy) i zapomniałam przestawić funkcję. Ona nawet była zdziwiona że ja chce kawę rozmrażać, ale nie oponowała, bo ona mnie traktowała jak dorosłą.

- Czy jest w domu ktoś dorosły?

- Tak, mikrofalówka.

czwartek, 25 października 2018, odwodnik

Polecane wpisy

  • ja i moje jestestwo

    Jak człowiekowi źle, że jest cholernym egoistą. A ja wam właśnie miałam napisać, że "nie jest dobrze" (w nawiązaniu do starej anegdoty) ale to nie tak. Owszem n

  • raporcik

    Krótko, bo muszę przygotować prezentację na zajęcia. Nie lubię robić prezentacji, bo i tak się ich nie trzymam, ale muszę. Takie odkładanie ma pewnie jakąś nazw

  • nie rozumiem

    Jak to się dzieje? Patrzę w lustro - zgrabna, ładna laska; patrze na zdjęcia, na których oznaczył mnie lepki buc - jakaś gruba baba. O co tu chodzi?

Komentarze
2018/10/25 00:28:15
:))))))
A u mnie opiekacz do sandwiczy nie mógł się nadziwić, że nie rozrozniam zielonego światełka od czerwonego. Mało tego... Pracownicy, którym te sandwicze podałam, też nie mogli wyjść z podziwu, zgłasza że do wnętrza zapakowałam bardzo aromatyczny (czyt. Śmierdzący) Belgijski Eko ser...
-
2018/10/25 00:29:02
Zwłaszcza - oczywiście
-
2018/10/25 00:33:39
Z mikrowelą przestałam zadzierać od czasu, kiedy rozmrażałam weń rybę i podgrzewałam wątróbkę poprzekluwaną wcześniej widelcem... Podgrzewałam też ugotowane na twardo jajo... Robiłam grzane piwo, zapominając, że wchodzi w reakcję z przyprawami... A raz nawet puszczałyśmy dym, kiedy rozgrzewałam przeterminowaną połowę czekoladową do ciast...
I to nie jest złośliwość rzeczy martwych - one nas chronią przed popełnieniem życiowych błędów.
-
2018/10/25 00:50:17
mam w Berlinie kumpla, dochtora od urojeń, mów kiedy go do Ciebie wysłać ;)))
-
Gość: odwodnik, *.dynamic.kabel-deutschland.de
2018/10/25 06:49:27
marga: jak przystojny, możesz wysłać/ Tylko musi hasło podać, żebym go nie wzięła za urojenie
salmiaki: Otóż to ! Jak w disnejowskiej "Pięknej i Bestii". Te sprzęty nas w końcu wychowują:)
-
2018/10/25 13:31:16
Tez gadam do sprzetow. Do mikrofali najczesciej, bo juz wyjme co tam wlozylam a toto piszczy i piszczy, a ja zajeta nie moge zareagowac natentychmist to wrzeszcze "slysze cie, uspokoj sie juz" ale ona nie daje za wygrana.
Jak cos mi upadnie to mowie "polezales/las to teraz wstan, bo ja sie nie bede schylac". tez nie reaguja:))) Jakies malo inteligentne te sprzety posiadam.
-
2018/10/25 13:42:11
nie ma sprawy, tylko podaj jakie ;)))

a tak na marginesie, to ja gadam tylko z kierownica Smartko, a raczej do niej, jak mi jakis patalach na drodze stanie ;)))
-
2018/10/25 18:08:11
stardust: no właśnie niegłupie te Twoje sprzęty, co się będa wysilać.

Margam czyli rozumiem, że przystojny:). A hasło aż się prosi "mięsko na gorąco":)))
-
2018/10/25 18:18:56
to tylko napiszę, że mnie rozśmieszyłaś.
A ze sprzętów to ja gadam z komputerem.
-
2018/10/28 22:57:14
Wieczność nigdy się nie skończy. Czy wiesz po co żyjesz?