twierdzę , wątpię , pytam
Blog > Komentarze do wpisu
przypominajka

Gdybym w ramach dokopywania sobie, miała wyrzuty sumienia, że załatwiam prywatę w czasie pracy, to melduję posłusznie, że wyszłam z pracy o 22:40. Mam nadzieję, że jutro nie wyjdę później. Od tygodnia nie wróciłam do domu przed dwudziestą pierwszą (włączając weekend). Taki charakter. Charakter pracy oczywiście, bo ja to przecież jestem podobno leniwa. "Zdolna ale leniwa" - taka łatka od podstawówki. Mam zadanie do wykonania i akurat trafiłam na kumulację deadlinow. IWA, PIT-4R, PIT-8AR i jeszcze listy płac, których nie można zrobić "na podstawie poprzedniego miesiąca", bo przełom roku.

Moja asystentka, moja prawa ręka, moja złota Ewuś (tylko dziecku mówię częściej, że kocham), rozchorowała mi się i musiałam wygonić do lekarza (tak, ją trzeba wyganiać, bo to jest dzieciak z takim poczuciem obowiązku, że pół-martwa, z gorączką, na ostatnich nogach chciała ZDALNIE pracować)

- Absolutnie bierz lekarstwa i do łóżka! Dam sobie radę. Potrzebuję Cię zdrowej, więc skup się na dbaniu o siebie. 

I jak we fraszce Kochanowskiego, dopiero teraz zobaczyłam, ILE ONA ROBI! Nie, żebym nie doceniała wcześniej. Doceniam, uwielbiam i chwalę. Odkąd pracujemy razem, widzę, że poszła do przodu jak burza i wykonuje coraz bardziej odpowiedzialne zadania. Dziś zagarnęłam z innego działu do pomocy dwie dziewczyny (fakt, że zupełne świeżynki) i we trzy ledwie wyrobiłyśmy się w czasie w z tym, co Ewuś robi sama.

Jutro termin ostateczny, została mi jeszcze 1/4 deklaracji do wysłania,  a Ewie kazałam zostać w domu.  Oczywiście, dam radę, ale mam dwa wnioski:

1. o Ewuś muszę zadbać bardziej

2. bez skrupułów w chwilach luzu, będę pisać w pracy blog:). W marcu. Albo w maju.

Idę spać, jutro ciężki dzień.





wtorek, 30 stycznia 2018, odwodnik

Polecane wpisy

  • nudna praca

    Słyszałam wiele razy, że praca w księgowości to nudy. Nuuudy. Nie wierzcie w to. Mam przyjaciółki w biurze rachunkowym. Przestałam być księgową z dziesięć lat t

  • jaki powód?

    Pracownik podpisał umowę o pracę w poniedziałek. Przeszedł niezbędne szkolenia BHP i popracował chwilę. We wtorek nie stawił się do pracy na wyznaczona godzinę

  • rekrutacja

    Szukamy kogoś do wklepywania danych. Wymagamy podstawowej znajomości komputera, dokładności i skrupulatności. To tylko wklepywanie danych, bierze się papier i p

Komentarze
2018/01/31 00:14:58
Ciekawy blog. Będę tu zaglądała.
Pozdrawiam :)
-
2018/01/31 00:20:38
witaj, karolina, skoro chcesz być człowiekiem z marginesu:)
-
2018/01/31 03:17:55
Czytajacym pozostaje czekac az uporasz sie z nawalem obowiazkow, i przypominac, ze mialas pisac, z dowolnego miejsca:)
-
Gość: Angie, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2018/01/31 07:08:54
A ja mam pytanie, czy te nadgodziny to rozliczone zostaną? :) Czy rozliczeniem jest pisanie bloga?

-
2018/01/31 07:37:31
duo.na: na pisanie właściwie znajduję czas, gorzej z czytaniem.

Angie: przypominajka jest między innymi po to, żeby sobie nadgodziny rozliczyć:). Lubię swoją pracę, ale siebie lubię bardziej.
-
Gość: diabel-w-buraczkach, *.dokumenta.de
2018/01/31 08:09:44
oooj, to ostro... Zycze duzo sily, i szybkiego ozdrowienia "prawej reki"!
-
2018/01/31 08:24:11
diabeł w buraczkach: zrobiłabym jej rosół, gdybym miała czas:).
Dziś mi się telefony urywają od 7:11. Kto dzwoni do człowieka o 7:11? ZUS
-
Gość: spt, *.dynamic.chello.pl
2018/01/31 10:36:07
jest robota, są pieniądze. wolę jak się nie wyrabiam niż gdy siedzę i pierdzę w krzesło :)
-
Gość: Odwodnik, *.internetdsl.tpnet.pl
2018/01/31 11:25:39
Spt: otóż to. Dlatego mogę pomarudzic żartobliwie na nadmiar pracy, ale nigdy na brak. Brak pracy burzy moje poczucie bezpieczeństwa i nie jest zabawny .
-
2018/01/31 13:03:02
Haha i co ja moge napisac zwlaszcza po komentarzu spt??? Jak mnie pierdzenie w krzeslo juz weszlo w krew i calkiem mi z tym dobrze, a kiedys myslalam, ze nie bede potrafila zyc bez pracy. A tu prosze juz trzy lata za miesiac stuknie i jakos zyje nawet nie myslac o tym, ze gdzies kiedys pedzilam. Ot wszystko sie zmienia.
-
Gość: spt, *.dynamic.chello.pl
2018/01/31 14:19:26
męża masz, który Cię wspiera. Taka mała różnica ;)
-
2018/01/31 17:00:33
Stardust: ja bez pracy nie miałabym za co żyć, więc w tym sensie nie mogę bez niej żyć. Pracę lubię na szczęście, ale pracoholizm raczej mi nie grozi.
-
Gość: demirja, *.internetdsl.tpnet.pl
2018/02/22 09:52:19
skrupuły są przereklamowane :)