twierdzę , wątpię , pytam
Blog > Komentarze do wpisu
tak zupełnie poważnie

Jeden z filarów mojej tożsamości to mój język polski. Język, który kocham. Język, który szanuję i szacunku do niego nauczyłam moje dziecko. Mogę wyznawać miłość we wszystkich językach świata, ale tylko "kocham Cię" sprawia, że szybciej bije mi serce. Walka o żeńskie końcówki, to nie tylko walka o język polski w moim życiu, ale też o moje życie w języku. I nie, moje życie to dla mnie nie jest błaha sprawa.

Bardzo bolą mnie żarty z nienawistnych dehumanizujących wypowiedzi polityków. To jest poważna sprawa.  Zaznaczam, że udziału brać nie będę w odbieraniu mi mojego języka i zmiana właściwych znaczeń słów. Słowa mają moc.  

Nie. Nie zgadzam się na ironię i kpinę w politycznej debacie publicznej z podłych oskarżeń, oszczerstw, obelg i poniżania mnie.

Nie. Nie chcę być nazywana mordą (ani nawet mordeczką), szmatą, elementem gorszego sortu, mordercą, kanalią, zgraja i zdrajcą. Ani serio, ani „żartem”.

Dlaczego mam się godzić na najgorsze inwektywy? Nie jestem taka jak raczył wykrzyczeć (bez żadnego trybu) prezes partii rządzącej z mównicy sejmowej. Z mównicy sejmowej! Kaczyński mnie obraził, napluł mi w twarz i nie zamierzam udawać, że to „wybryk”. Pomówienie, zniesławienie, zniewaga, ubliżanie to przestępstwa karalne.

 Nie będę sie z tego śmiać.

Czy nie dość wyraźnie widać jak działa ten mechanizm? Zapewniam, że historia ironii nie zauważy. Chcecie do niej przejść jako ten gorszy sort, chamy, świnie od koryta oderwane? Jako ludzie bez sumienia i przedstawiciele cywilizacji śmierci? Ja nie.

Kaczyński wie, co powiedział i chcę, żeby poniósł odpowiedzialność za swoje haniebne słowa.

 Przypomniała mi się taka historia. Jeden mój znajomy ma znajomego, który po kłótni z żoną został oskarżony o usiłowanie zabójstwa i trafił do aresztu (Polak, ale nie w Polsce, niestety). Bardzo czuł się pokrzywdzony i szukał dobrego adwokata, bo go „suka wrabia”.

 - Jakie „usiłowanie zabójstwa”? Wkurwił się, bo był zazdrosny i trochę go poniosło. Ale żeby zaraz „usiłowanie zabójstwa”? Przecież on ją kochał i nie chciał jej skrzywdzić.

Świadkowie zeznali zgodnie, że ją dusił i krzyczał „Zabiję cie, kurwo”.

Słowa mają znaczenie.



piątek, 21 lipca 2017, odwodnik

Polecane wpisy

  • odrobina popiołu na głowę czyli "zna proporcją, mocium panie"

    Przemyślałam i zweryfikowałam nieco swoje zdanie na temat Owsiaka (spt, doceń, proszę:) Dlaczego się wszyscy rzucili na Owsiaka? Z prawa i lewa. Wszyscy zajęli

  • zawód jak każdy inny

    Wczoraj siedziałyśmy sobie z Lolką i Meg (przygarnięta do rodziny) w domu, robiłyśmy dobre rzeczy do jedzenia, oglądałyśmy filmy, gadałyśmy o książkach i o tym,

  • małe święto dziękczynienia

    Widziałam taki mem, żeby się napić za wrogów, bo gdyby nie oni, nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Może i tak jest, ale ja wierzę w DOBRĄ energię i

Komentarze
2017/07/21 18:01:47
Jeśli mogę... podpisuję się pod tym co napisałaś wszystkim czym tylko potrafię. Ciekawa jestem co czują ci, którzy na nich głosowali, kiedy słyszą te wszystkie brednie padające z mównicy sejmowej.
-
2017/07/21 19:49:21
przyjmuję twój punkt widzenia, właściwie uznaję, że jest to bardzo słuszne podejście. A jednocześnie mam wrażenie, że póki co to tylko tyle pozostało z wolności: śmiech i ironia.
-
Gość: spt, *.adsl.inetia.pl
2017/07/22 08:29:12
czuję się wyjątkowo poruszona gdy padają słowa, że protestują ubeckie wdowy lub obrońcy pedofili. no ale. na poruszeniu w zasadzie trzeba poprzestać.
-
2017/07/22 10:26:45
zażarło mi tak długi komentarz że aż doszłam do wniosku, że napierw ochłonę a potem napisze jeszcze raz
-
2017/07/23 12:24:45
Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się.
-
2017/07/24 11:34:03
xychmurzasta: sądzę, że dobrze się czują, bo potrafią świetnie usprawiedliwić. Teoria dysonansu poznawczego mówi, że "naszym" brednie wybaczamy w imię celu, co uświęca środki. Jak Frasyniukowi homofobiczne i seksistowskie teksciory.
-
2017/07/24 11:52:57
takajedna: Rozumiem pusty śmiech w obliczu bezsilności, ale zauważam mechanizm zakłamywania znaczeń. Myślę, że nie powiedziałabyś dziś o sobie bez słowa wyjaśnienia, że stajesz w obronie życia, że masz sumienie, że jesteś patriotką. Prawda? dwadzieścia lat temu "życie poczęte" to była prześmiewcza figura retoryczna a dziś występuje w aktach prawnych. Dziś śmiejemy się z "gorszego sortu, świń od koryta oderwanych, zdradzieckich mord i kanalii". Jeszcze chwila i ktoś wpadnie na pomysł, żeby z tym gorszym sortem "zrobić porządek".
-
2017/07/24 11:56:12
spt; też mnie to porusza, bo uderza w moja godność i poczucie sprawiedliwości. Krew mi burzy. Staram się zachować chłodny, pozbawiony poczucia humoru dystans, bo jestem pewna, że te działania są obliczone na wywołanie emocji.
-
Gość: Sawicka02, *.hcuge.ch
2017/07/25 09:56:28
Strasznie dawno mnie tutaj nie bylo i z ogromna przyjamnoscia Pania czytam znowu.

Serdeczne pozdrowienia dla Pani I Lolki z mojej Sabaudii
-
2017/07/25 10:32:57
Sawicka! - parę lat temu byłyśmy na Ty:). Nie tylko tu Cie dawno nie było, czytelników bloga też nie rozpieszczasz.